Zeyomir's Blog Bo piękniej jest wiedzieć coś o wszystkim…

17Mar/11Off
» «

Linux i PIT przez internet

Jakieś 2 miesiące temu przesiadłem się całkowicie na Linuksa (Arch). Już myślałem, że nigdy więcej nie będę zmuszony do włączenia Windowsa (no chyba, żeby w coś zagrać, bo "wszystko działa"). Aż przyszedł czas rozliczenia się z Fiskusem...

Ponieważ jestem leniwy (jak na programistę przystało) nie chciało mi się biegać z PITem do urzędu i chciałem wysłać go przez internet. Są 2 możliwości: albo Adobe Acrobat Reader ze specjalną wtyczką, albo dedykowana aplikacja e-Deklaracje.

Co prawda na codzień do czytania pdfów używam czegoś dużo lżejszego, ale doinstalowanie Acrobat Readera wydawało mi się najprostszą opcją (tymbardziej, że jest gotowa paczka w repozytorium). Niemiło się zdziwiłem, kiedy okazało się, że wymagana wtyczka jest dostępna tylko jako exec dla Windowsa :(.

No cóż, mówi się trudno- czas przyjrzeć się tej dedykowanej aplikacji. W opisie czytamy, że aplikacja działa na systemach Windows, Linux i Mac. Noo, to rozumiem. Czytamy wymagania: środowisko Adobe AIR. Noż w mordę, dlaczego nie napisali tego w Javce :|?

No ale trudno, na stronie jest instalator, który (z tego co pamiętam z warsztatów z Flex'a) powinien zainstalować najpierw Adobe AIR (jeśli go nie ma), a potem konkretną aplikację. Słowo klucz to 'powinien'. Bo co prawda zaczął, ale niestety w moim przypadku zawiesił się gdzieś po drodze. TRUDNO. Sam sobie zainstaluję- szczęście, że jest w repo (AUR).

No i jest, aplikacja nawet działa... do momentu wybrania który PIT chcemy wypełnić. Wyskakuje okienko informujące, że do działania aplikacji wymagany jest Acrobat Reader w wersji minimum 8.1.4. Fajnie. Szkoda, że ten zainstalowany w systemie jest w wersji 9.4. Oczywiście w aplikacji nie ma możliwości wskazania ścieżki do programu. Koniec. Poddaję się. Jest 3 w nocy i mam już dość. Jutro zrobię to na Windowsie...

Rano odpalam aplikację jeszcze raz, żeby posprawdzać czy wszystko co tu opsiałem jest dokładnie tak jak w aplikacji i czy aby na pewno czegoś nie przegapiłem... i działa! Tak, z niewyjaśnionych przyczyn po prostu otwarła PIT którego nie chciała otworzyć wczoraj. Wypełniłem, wysłałem i wszystko zadziałało tak, jak powinno... prawie. Bo przy próbie otwarcia UPO znów dostaję komunikat o tym, że aplikacja wymaga Acrobat Readera w wersji 8.1.4...

Podsumowując- owszem, da się. Nie, nie działa to jeszcze tak jak powinno...

» «
Tagged as: , , Komentarze
Komentarze (2) Trackbacks (0)
  1. No to jest największa wada linuxa (a może społeczeństwa?) niestety, czyli support.
    Btw w końcu zainstalowałem Archa 😛

    • to takie błędne koło: Linux jest olewany, bo mało osób go używa- a używa go mało osób, bo jest olewany 😛 i tak jest lepiej niż kilka lat temu… coraz więcej firm produkujących sprzęt wypuszcza sterowniki dla Linuxa, urzędy przynajmniej starają się otworzyć na pingwiniarzy… oby tak dalej 😛

      gratki 😉


Trackbacks are disabled.